Jak złapać zimę, czyli w jakie miejsce najkorzystniej pojechać na narty? Oto kilka ciekawych propozycji

Wielu z nas czeka na zimę, na ten czas, kiedy w końcu krajobrazy się zabielą pozwalając na uprawianie sportów zimowych. Niestety, jak pokazuje choćby aktualna zima potrafi być kapryśnie, a pogoda w ogóle może nie wskazywać na to, że mamy właśnie najzimniejszą porę w roku. Jak to mają podsumować narciarze, którzy czekają cały rok na to, by w końcu poszaleć na śniegu? A jeśli śniegu nie ma w górach to w ogóle sezon jest beznadziejny. Czy jest na to sposób? Po prostu, powinniśmy pojechać na narty tam, gdzie śnieg jest zawsze.

narty

Autor: glenngould
Źródło: http://www.flickr.com

Rodzi się więc pytanie: gdzie na narty? Oto nasze propozycje. Wiadomo, Alpy, tutaj nie ma zaskoczenia. Krajem zaś, które nasi rodacy wybierają najczęściej jest Austria. Wartym zobaczenia jest Elmau Going, jest tam wspaniała baza narciarska. Jednocześnie czasami więcej tam ludzi niż białego puchu, tak więc z pewnością korzystniejszym wyborem będzie Zell am Ziller. Następnym interesującym regionem w Austrii są z pewnością okolice Salzburga. Znajduje się tam spory kompleks sportowy – Amade.

Jest tam siedemset sześćdziesiąt kilometrów tras narciarskich i 270 wyciągów. Ta niezwykła liczba świadczy o tym, iz na pewno nie przejedziesz dwa razy tej samej trasy. Bogactwo tras zachęca do odkrywania każdej z nich (na tej stronie szybko uzyskasz podpowiedź). Żeby nie było, to warto również ściągnąć narty i odwiedzić bardzo piękny Salzburg. A może Hiszpania? To może brzmi jak żart, ponieważ jak to po śnieg do Hiszpanii? Jeśli się dziwimy powinniśmy spróbować i rozwiać te zbędne wątpliwości. Pireneje gwarantują wiele zimowych atrakcji. W sumie pogoda w górach jest piękna, są wspaniałe warunki, dużo słońca. Dodatkowo, powrót do miasteczka, w którym jest nawet dwadzieścia stopni jest niezwykle przyjemnym doznaniem.

Warta odwiedzenia jest La Molina-Masekka, w jakiej jest 135 kilometrów tras. No i zdecydowanie Włochy, które są wielbione wręcz przez narciarzy. Zresztą, słusznie, i to czy mówimy o Dolomitach, jak i zachodnich Włochach czy rejonie, jaki graniczy z Francją. Między Bolazno a Trydentem są najbardziej interesujące włoskie ośrodki, czyli Livigno, Cortina d’Amprezzo czy Madonna di Campiglio.

Masz chęć na podobną publikację na omawiany tu wątek? Jeśli tak, to śmiało kliknij ten link – to ważna propozycja (http://dominikkania.pl/).

Na szczególną uwagę zasługuje jednakże Val di Fiemme. Sto dziesięć fantastycznie przygotowanych tras, a do tego świecące cały czas słońce. Jak widzimy wybór jest duży, lecz na pewno korzystnie zastanowić się czego zwłaszcza oczekujemy, ponieważ każde z tych pięknych miejsc ma swoją specyfikę.